Pieniądz gorszy wypiera lepszy.
Jeśli przyjmiemy prawo Kopernika jako pewnik, to nie sposób nie zadać sobie pytania: jak głęboko znajduje się dno, do którego w takim mozole się dokopujemy?
Ja na własne potrzeby jako dzień graniczny przyjmuję ten, w którym pani poseł Krystyna Pawłowicz wniosła na salę sejmową plastikowy pojemnik z sałatką.
Nie upieram się jednak i być może ktoś z Was granicę zechce ustawić w innym miejscu czasoprzestrzeni. Dla mnie tamta sytuacja jest symboliczna. Otóż chamstwo zostało wpuszczone do Sejmu. I nie tylko do Sejmu. Chamstwu otwarto szeroko drzwi, by mogło zacząć hasać po pięknej naszej Polsce całej.
Minęły dwa lata i w telewizji publicznej kobietę porównuje się do krowy. W "Rzeczpospolitej", gazecie ogólnopolskiej, mieniącej się gazetą poważną, ukazuje się felieton, w którym dziennikarz zajmujący w owym piśmie stanowisko kierownicze tak pisze o spotkaniu z policjantkami:- Te mięśnie i opalone ciało to najpewniej efekt niedawnej kajakowej wyprawy. W radiowozie dwie kolejne paniusie z tym samym stylu, tyle że blondie - błyszcząca pomadka na ustach, wypielęgnowane dłonie, nieskrywany seksapil. I jeszcze te mundury - nie należę do klanu s/m, ale domyślam się, że są mężczyźni, których podnieca taka panna w granatowym uniformie, ze skórzanym biczem albo bloczkiem mandatowym. Rafał Ziemkiewicz pisze zaś w necie: Właśnie widziałem w tv p. Annę Dryjańską. Ty wyjątkowa czelność że pyskuje pod domem Jaro, sama jest zdeformowana a jednak ją mama urodziła.
Wiceminister obrony narodowej wytyka Francuzom, że to my Polacy uczyliśmy ich jeść widelcami. Zaś jego pryncypał ucieka ze spotkania ministrów obrony UE zabierając przedtem tabliczkę z napisem "Poland".
Ani nie mam czasu, ani miejsca, żeby wymieniać wszystko, co się ostatnio wydarzyło. Prawda jest taka, że wydarza się tyle, że na część tych wydarzeń już się uodporniliśmy. Mało tego! Dostosowaliśmy się! Gdy czytam na FB niektóre wpisy moich znajomych, to nie mam wątpliwości, że pani poseł Krystyna Pawłowicz by się ich nie powstydziła.
W całej tej sprawie pociesz mnie jedno. Otóż prawo Kopernika nie zawsze działało. Nie wiem, czy pamiętacie pierwsze wypożyczalnie wideo? Marna akcja, komedie klasy D i pornosy. Gdy Gutek wydawał swoje pierwsze filmy, przyjmowano to z niedowierzaniem. Minęło trochę czasu i jednak poziom się podniósł. Czyli można... Nie jestem tylko pewna, czy to "można" nie dotyczy tego, że można się pocieszać.
Jesień w pełni, należą nam się rytmy rozgrzewające.
Przed państwem Pablopavo i Ludziki:
Przed państwem Pablopavo i Ludziki:


