Szósty dzień roku i przez wrodzoną przyzwoitość
nie napiszę, co się stało z moim postanowieniem trzymania się z dala od
polityki. Muszę jednak podjąć temat tego, co się dzieje ostatnio wokół KOD. Z
kilku względów. Istotnym na pewno jest to, że jestem członkiem stowarzyszenia
KOD, i że w swoim czasie robiłam pod swoim nazwiskiem parę rzeczy pod szyldem KOD
i dlatego, że nie bez powodu w którymś momencie postanowiłam się lekko zdystansować. Ale do
rzeczy!
Pomijam
faktyczne powody powstania KOD-u. Wszyscy jednak chyba zgodzą się ze mną, że te
tysiące ludzi, którzy biorą udział w manifestacjach, robią to dlatego, że:
-
chcą żyć w kraju, w którym wszystkich ludzi dotyczą takie same normy prawne i
etyczne. Dziś tak nie jest. PiS sprawiedliwością zastępuje prawo, a
sprawiedliwość pojmuje tak: "skoro my wygraliśmy, to sprawiedliwe jest, że bierzemy wszystkie frukty".
-
nie zgadzają się na świat, w którym oni (opozycja) to źli, my (PiS i
PiSopodobni) to ci dobrzy.
-
są przeciwni temu, żeby wytykać im (opozycji) najmniejsze potknięcia, a swoim
wybaczać grube przekręty i kłamstwa.
To
tak ogólnie, bo parę innych powodów też by się znalazło.
Od
wczoraj tematem numer jeden są faktury wystawione przez ruch społeczny KOD na
prywatną firmę Mateusza Kijowskiego.
Fakt:
Faktury są prawdziwe.
Fakt:
Mateusz Kijowski publicznie twierdził, że nie bierze od KOD żadnych pieniędzy.
Fakt:
Mateusz Kijowski powiedział, że ujawnienie tych faktur to element walki
wyborczej w stowarzyszeniu KOD (wybory są za dwa miesiące)
Od
wczoraj jesteśmy bombardowani różnymi informacjami. Podam w punktach te z
mojego puntu widzenia najistotniejsze.
-
Przeczytałam na temat faktur kilka opinii informatyków. Wszystkie były
druzgoczące dla firmy Kijowskiego.
-
Zarząd KOD poinformował, że nie wiedział o tych fakturach i zarządził audyt.
-
Współzałożyciel KOD wystosował oświadczenie w tej sprawie*. Mało fajne.
- Mateusz Kijowski tak naprawdę niczego nie wyjaśnił, ale powiedział, że wszystko jest w porządku.
- Mateusz Kijowski tak naprawdę niczego nie wyjaśnił, ale powiedział, że wszystko jest w porządku.
Moja
opinia:
-
Jeżeli KOD walczy o przestrzeganie prawa w Polsce, to musi tak działać, żeby
nikt nie miał się do czego przyczepić. Mogą nas obrażać, wyzywać, mogą na nas pluć,
ale nikt nie może nam zarzucić kantów. Nikt. Pieniądze z puszek muszą być
rozliczane co do złotówki, a rozliczenia te muszą być jawne i dostępne dla
wszystkich. I kropka.
-
W każdej sytuacji, gdy pojawiały się skandale dotyczące polityków (różnych
opcji), żądało się, żeby bohater skandalu ustąpił ze stanowiska bądź zawiesił swoją działalność do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Mateusz Kijowski uśmiecha się i
mówi, że wybory w KOD rozstrzygną.
-
O co nam chodzi? Jesteśmy kolegami Mateusza Kijowskiego czy chcemy zmian w
Polsce? Wyszło na jaw, że nie płaci alimentów. Przepraszam za słowo, które
napiszę zaraz, ale jestem kobietę i dobrze znam kwestię niepłacenia alimentów.
Tylko skurwysyn nie płaci na dziecko. Wiele nas tak uważa, ale postanowiliśmy
przymknąć oko, bo to jego prywatne sprawy, bo jakoś to tłumaczył... Co druga
jego publiczna wypowiedź to wtopa, która wywołuje burzę na Facebooku. Ale
wybaczamy, bo to Mateusz Kijowski. On topi KOD od dawna i nie wygląda na to,
żeby widział w tym coś złego. Gdyby ktoś nie pamiętał, to przypominam sąd
Salomona.
-
Mamy zadymę w Sejmie, bo PiS postanowił odciąć Sejm od dziennikarzy. Padają
hasła, że wolność słowa, że dziennikarze mają prawo wiedzieć... No to może ktoś
mnie w takim razie oświeci, co było złego w fakcie dania mediom - i to wcale
nie mediom bardzo wrogo nastawionym do KOD - faktur, które nie powinny być
tajemnicą?
-
Nie uważam, że lider takiego ruchu jak KOD nie powinien dostawać pieniędzy.
Uważam jednak, że powinien dostawać, a nie sam sobie brać. Uważam też, że
powinien dostawać legalnie, a nie pod stołem.
- (ten punkt dodaję z opóźnieniem) W Polsce jest ogromna nieufność do polityków i tzw. ludzi na świeczniku. KOD jest pierwszym od dawna ruchem, który zjednoczył tysiące i te tysiące wyprowadził na ulice. Co się okazało w ostatnich dniach? Że lider w najlepszym wypadku jest słabym człowiekiem, który potrzebuje pieniędzy, przez działalność nie może zarabiać pieniędzy, ale wstydzi się poprosić o pensję. I że tak naprawdę w KOD jest jakiś żłób, o który warto walczyć - zwracam uwagę, że o tej walce powiedział sam Mateusz Kijowski. Obserwuję nastroje wśród ludzi, i bynajmniej nie na blogach, a na FB, i widzę, że jest spora część, którzy są w stanie pobić za jedno słowo przeciw liderowi. Padają oświadczenia: Ja będę do końca za nim. A co z tymi, którzy tracą zaufania? Co z tymi, którzy w ogóle odwrócą się od polityki i zamkną we własnych światach? Przypominam tez, że walka jest o dusze nieprzekonanych, a nie o tych, którzy w mrozie i upale maszerowali z KOD. Co z nieprzekonanymi? Naprawdę warto trwać przy aż tak niejasnej sprawie?
- (ten punkt dodaję z opóźnieniem) W Polsce jest ogromna nieufność do polityków i tzw. ludzi na świeczniku. KOD jest pierwszym od dawna ruchem, który zjednoczył tysiące i te tysiące wyprowadził na ulice. Co się okazało w ostatnich dniach? Że lider w najlepszym wypadku jest słabym człowiekiem, który potrzebuje pieniędzy, przez działalność nie może zarabiać pieniędzy, ale wstydzi się poprosić o pensję. I że tak naprawdę w KOD jest jakiś żłób, o który warto walczyć - zwracam uwagę, że o tej walce powiedział sam Mateusz Kijowski. Obserwuję nastroje wśród ludzi, i bynajmniej nie na blogach, a na FB, i widzę, że jest spora część, którzy są w stanie pobić za jedno słowo przeciw liderowi. Padają oświadczenia: Ja będę do końca za nim. A co z tymi, którzy tracą zaufania? Co z tymi, którzy w ogóle odwrócą się od polityki i zamkną we własnych światach? Przypominam tez, że walka jest o dusze nieprzekonanych, a nie o tych, którzy w mrozie i upale maszerowali z KOD. Co z nieprzekonanymi? Naprawdę warto trwać przy aż tak niejasnej sprawie?
I tyle. Proponuję nieco ostudzić emocje, poczekać, co wyniknie z audytu, a przede wszystkim radzę zacząć patrzeć na sprawę jako na coś bardzo pozytywnego. Niestety, nie jestem doradcą tych pajaców na Wiejskiej, ale to co dzieje się w KOD i to co dzieje się teraz w PO, to świetna okazja do wykorzystania. KOD się rozpadnie, nie ma siły, żeby tak się nie stało (jeśli pogrzebiecie w moim blogu na Bloxie, to albo w jakimś wpisie, albo w komentarzach napisałam rok temu, że tak musi się stać, bo wskazuje na to logika dziejowa). Może i w PO będzie rozłam. Jest szansa, że to zaczyn pod przyszłą partię. Przypominam, że tak powstała PO. Nie tragizujmy, nie stawajmy się lustrzanym odbiciem PiS, tylko chwilę w spokoju poczekajmy. Wbrew pozorom nie jest źle.
Na wyciszenie Maciej Maleńczuk w urokliwej piosence i nostalgicznym klipie. Przypominam, że pod klipem są teksty Jacka Parola:
Jacek Parol: Oświadczenie. Jako członek założyciel i członek zarządu KOD
podjąłem sie koordynacji powstania strony KOD. Oświadczam ze stronę przygotował
a potem opiekował sie nią CAŁKOWICIE ZA DARMO mój przyjaciel Jerzy Pogorzelski.Mam nadzieje
ze znajda sie prawnicy, którzy pomogą Jurkowi wyegzekwować nalezne mu
wynagrodzenie od firmy która wystawiła Faktury za jego prace dla KOD
edytowane. Zespół adminów i ochronę głównej grupy KOD też organizowałem ja. Też za darmo, dla idei.
edytowane. Zespół adminów i ochronę głównej grupy KOD też organizowałem ja. Też za darmo, dla idei.
Jacek Parol (wpis z FB): Odchodząc z Zarządu KOD w lutym 2016, na ostatnim zarządzie
powiedziałem obecnym wtedy członkom,że człowiek, który za pierwsze uzbierane do
puszek KOD pieniądze kupił sobie najnowszego iPhone za 4500 zł i laptopa za
drugie tyle nigdy nie będzie myślał inaczej niż w kategoriach małego
geszefciarza.
Pomyliłem się. Żaden mały.
Pomyliłem się. Żaden mały.
